Przed tobą wyrasta strzelista, wielokondygnacyjna wieża z ciemnospiczastym dachem, wyróżniająca się dziesiątkami białych figur stojących w niszach na każdej kondygnacji - wystarczy spojrzeć w górę, aby dostrzec jej charakterystyczny dekoracyjny pas rzeźb.
Wyobraź sobie, że stoisz teraz przed miejscem, gdzie przez wieki łączą się opowieści władców, rzemieślników, artystów i świętych Kolonii - każda figura na Ratsturm to jak cichy świadek dziejów, nieruchomo strzegący sekretów miasta. Kiedyś, już pod koniec XVII wieku, oryginalne posągi tej wieży zostały niemal doszczętnie zniszczone przez deszcze i mrozy; nikt dzisiaj nie wie, kogo naprawdę przedstawiały. Przetrwały jedynie fragmenty - rycerz u boku portalu i baldachim nad wejściem, ostatnie ślady dawnych bogactw.
Jednak u schyłku XIX wieku Kolonia postanowiła przywrócić blask wieży i rozpisała konkurs na nowe figury, które ozdobią kolejne piętra Ratsturm. Miały układać się w tematyczne grupy - na parterze wielcy książęta i arcybiskupi, wyżej najznamienitsi mieszczanie, jeszcze wyżej przedstawiciele cechów, a tuż pod szczytem mężczyźni nauk i sztuki. Najwyższy poziom wieży miał być zarezerwowany dla świętych patronów miasta. Za wykonanie pierwszych rzeźb wzięli się lokalni mistrzowie - efektem były rzeźby z piaskowca, które do 1902 roku zapełniły kolejne kondygnacje wieży. Ustawienie każdej z nich przemyślano starannie, aby odzwierciedlić hierarchię i rolę w historii Kolonii.
Lata mijały, wojna przyszła jak burza i przyniosła zniszczenie. Wieża i ratusz legły w gruzach podczas bombardowań, lecz na południowej stronie ocalały niektóre z figur - jakby przypadek bądź łaskawy los pozwolił im przetrwać. Po latach odbudowy, w połowie lat 70., Ratsturm powrócił w dobrze znanej formie, jednak tymczasowo pozbawiony całego figuralnego orszaku.
Dopiero w latach 80. powstała nowa koncepcja - tym razem do rzeźbiarskiej kroniki miasta dołączono więcej kobiet, by lepiej oddać różnorodność historii Kolonii. Łącznie 124 postacie, wykonane z wulkanicznego tufu oraz częściowo z zachowanych starych figur, zostały ustawione przez rzeszę artystów. Jednak i nowa technika zabezpieczenia okazała się zdradliwa - specjalne nasączanie żywicą doprowadziło do uszkodzeń i znów trzeba było wymienić sporą część rzeźb.
Od 2008 roku patrzą na ciebie figury trzeciej już generacji - tym razem wykonane z wytrzymałego piaskowca z Francji, przedstawiają kolejnych znamienitych mieszkańców Kolonii, rzemieślników, naukowców, artystów i świętych, ustawionych w porządku według epok i zasług. Każda z nich to osobna historia, osobny fragment pamięci tego miasta. Stań przez chwilę pod Ratsturm i spróbuj zobaczyć Kolonię ich oczami, wśród miejskiego zgiełku i upływu lat.



