AudaTours logoAudaTours

Przystanek 15 z 17

Valberg Tower

headphones 04:03 Kup trasę, aby odblokować wszystkie 17 ścieżek
Valberg Tower

Widzisz przed sobą wysoką, ośmiokątną wieżę z szarego kamienia, zwieńczoną charakterystycznym zielonym, spadzistym dachem i smukłym hełmem - wystarczy spojrzeć nieco do góry, by nie przegapić Valbergtårnet.

No to wyobraź sobie, że stoisz tu jakieś 170 lat temu. W powietrzu pachnie wilgotny kamień i dym z domowych kominków, a na szczycie tej właśnie wieży stoją dwaj panowie w niebieskich płaszczach i błyszczących hełmach. Mają w rękach latarnie i długie pałki zakończone gwiazdą. To miejscowi strażnicy, czyli tzw. “vektere”, którzy dzień i noc pilnują, by Stavanger nie pochłonął ogień. A wyobraź sobie, jak cicho musiało być nad miastem podczas ich nocnych patroli - tylko echo kroków po brukowanych ulicach i szmer latarni, która świeci w ciemności.

Ten solidny budynek, mający dziś ponad 26 metrów wysokości, powstał w latach 1850-1853 dzięki architektowi Christianowi Groschowi, który, co ciekawe, maczał też palce przy projekcie królewskiego pałacu w Oslo! Ale wieża tutaj nie jest królewska - choć rzeczywiście przez długi czas była centrum bezpieczeństwa miasta. Jeszcze przed tym kamiennym olbrzymem, w XVII wieku, stała tu ośmiokątna drewniana wieża z wielkim, brązowym dzwonem na szczycie. Tę burzliwą, pełną historii konstrukcję zbudowano, by ostrzegać przed pożarami... lub, gdyby kto próbował napadać Stavanger z morza! Kiedy dzwon bił, a kanony grzmiały, mieszkańcy już wiedzieli, że nie czas spać spokojnie.

Początkowo obowiązek czuwania należał do każdego obywatela, bo przecież nikt nie chciał, żeby mu dom poszedł z dymem. Z czasem jednak, podczas gdy wyższe sfery płaciły za zastępstwo, powstał zawód wiecznych nocnych stróżów. W nocy po ulicach krążyło czterech do sześciu mężczyzn, a z wieży - dwóch dodatkowych strażników miało oko na dachy, beczki z dziegciem i stukające się koty. Na zimę ich wachty trwały od dziesiątej wieczorem do szóstej rano - no, nie zazdroszczę, bo Stavanger potrafi być wtedy zimny jak serce teściowej!

Gdy w 1860 roku przez miasto przeszła wielka pożoga, ta wieża miała ręce, a raczej dzwony i sygnały, pełne roboty. W sumie przez wieki wieża widziała aż siedem poważnych pożarów - największy z nich w 1860 roku zabrał domy dwóm tysiącom ludzi.

Ale Valbergtårnet nie była tylko miejscem grozy i alarmów. W święta z jej szczytu grała muzyka, a na Nowy Rok rozlegała się w całym mieście. Był także czas, że zamontowano tu latarnię morską, by bezpiecznie prowadzić żeglarzy. W burzliwych czasach wojny, niemiecka marynarka okopała się tu, wprowadzając własne porządki i przebudowując dachy.

W dwudziestym wieku wieża miała różne wcielenia: była warsztatem szewskim, centrum kształcenia młodych żeglarzy, a nawet miejscem, gdzie można było podziwiać norweską ceramikę. A sklep z ceramiką przez lata prowadziła pani Mary Olsen, która razem z mężem ożywiała to miejsce gwarnym śmiechem i artystyczną atmosferą.

Ale żadnym bohaterem Valbergtårnet nie byłby nikt inny, jak Tobias Sandstøl - ostatni prawdziwy wieżowy strażnik. Od 1904 do 1922 roku pilnował miasta, a gdy miał chwilę spokoju, pisał wiersze - w tym balladę na 108 zwrotek o swoim życiu i pracy. Mówią, że był natchnieniem dla postaci Tobiasza z „Folk og røvere i Kardemommeby”.

Dziś wieża jest chroniona jako zabytek i prowadzi w niej małe muzeum, w którym można poznać historie tych nieustraszonych nocnych stróżów - a może i poczuć lekki dreszcz, gdy przypomnisz sobie, ile razy bito tu na alarm. Kto wie, może gdy zapadnie zmrok, usłyszysz gdzieś w oddali ciche bicie dzwonu...

arrow_back Powrót do: Przewodnik audio po Stavanger: Most do kultury i odyseja innowacji
Uwielbiany przez podróżników na całym świecie

Tysiące rozpoczętych tras.
Mnóstwo opinii.

4.8 w App Store i Google Play. Oto kilka, do których wracamy.

starstarstarstarstar
To był solidny sposób na poznanie Brighton bez poczucia bycia turystą. Narracja miała głębię i kontekst, ale nie przesadzała.
starstarstarstarstar
Zacząłem tę trasę z croissantem w jednej ręce i zerowymi oczekiwaniami. Aplikacja po prostu idzie z Tobą, bez presji, tylko Ty, Twoje słuchawki i fajne historie.
download Pobierz aplikację

Słuchawki w uszach.
Wyjdź na zewnątrz.

Darmowe pobieranie. Trasy w każdym mieście. Zacznij w 60 sekund — bez konta, bez karty.

Download on the App StoreGet it on Google Play
starstarstarstarstar_half
4.8
AudaTours app icon
headphones
~ 4 min do startu pierwszej trasy
public
1000+ miast na świecie
all_inclusive
AudaTours
Unlimited

Każda trasa. Każde miasto. Jedna subskrypcja.

3101 tras2271 miast138 krajów50+ języków