Patrz prosto przed siebie - Skagen 18 to biały, nisko zabudowany drewniany dom z granatowymi zdobieniami wokół okien i na fasadzie, wyróżniający się dziewięcioma eleganckimi kolumnami i charakterystycznymi rokokowymi oknami.
Wyobraź sobie, że stoisz przed jednym z najstarszych i najbardziej legendarnych domów w Stavanger. Skagen 18 ma w sobie ducha dawnych czasów - tutaj ściany szepczą historie już od początku XVIII wieku, a może nawet wcześniej! Gdy w latach dziewięćdziesiątych kopano pod piwnicą, znaleziono tu starą plażę i fragment drewna - i nie był to zwykły patyk na ognisko! Może pochodzący z domu, który stał tu już w roku 990? Tak, możesz stać dokładnie tam, gdzie chodził średniowieczny mieszkaniec Stavanger.
Ale wróćmy do poważnych spraw... W tym miejscu kręciła się elita Stavanger! Najstarsi znani mieszkańcy to Sidsel Olsdatter Cruys (siostra słynnego admirała!) i Albert Albertsen Libert, a później kupiec Ole Smith Plough, który nie tylko handlował, ale i przemeblował dom na bogato w stylu rokoko - zobacz te rzeźbienia i dziewięć jonicznych pilastrów, ciągnących się wzdłuż fasady. Nawet okna są nie byle jakie - dzisiaj rokokowe, dawniej pewnie barokowe! Farba? Najdroższa z możliwych: biel z niebieskimi detalami. W końcu jak się malować, to najmodniej!
A wnętrze? Ściany skrywają malowidła - rosemaling - tak piękne, że przypominają dekoracje z najstarszych kościołów Norwegii. Może usłyszysz lekki skrzyp drewnianych podłóg, jak stąpasz śladami dawnych kupców?
Dzisiaj zamiast starego składu handlowego, pachnie tu świeżym chlebem, a na rogu działa słynny ogródek Hansenhjørnet - idealne miejsce, by wypić coś pysznego i poczuć się jak lokalny mieszczanin sprzed trzystu lat. Tylko uważaj na duchy przeszłości! Twierdzą, że właśnie tutaj można poczuć prawdziwe serce starego Stavanger - i zjeść najlepszą bułkę w mieście!


