
Po prawej stronie wypatruj bladej fasady z wapienia wznoszącej się nad szerokimi schodami, której powierzchnia układa się w miękkie barokowe krzywizny i kończy się małą koroną dzwonnicy zwieńczoną żelaznym krzyżem.
To jest Bazylika della Collegiata, oficjalnie Bazylika Maria Santissima dell'Elemosina, a pod całą tą elegancją kryje się bardzo uparta historia. Na długo przed powstaniem tego kościoła ludzie czcili tu boginię Prozerpinę w pogańskiej świątyni. Następnie pierwsi chrześcijanie wznieśli mały kościółek pod wezwaniem Maryi, a z czasem pobożność skupiła się wokół czułego tytułu: dell'Elemosina, co często interpretowano jako miłosierdzie lub jałmużna.
Ale serce tej nazwy pochodzi z czegoś starszego i bardziej intymnego: bizantyjskiego wizerunku Matki Bożej Eleusa, co oznacza Miłosierną. W tysiąc czterysta osiemdziesiątym drugim roku albańscy uchodźcy uciekający przed najazdem osmańskim przynieśli tę ikonę na Sycylię. Legenda głosi, że zatrzymali się niedaleko Katanii, zawiesili ją na drzewie figowym, a gdy próbowali odejść, gałęzie oplotły ją tak ciasno, że nie mogli jej zabrać. Ludzie odczytali to jako znak, że Maryja wybrała tę ziemię dla siebie. Oryginalna ikona pozostała gdzie indziej, później w Biancavilla, ale ten kościół umieścił wierną kopię w ołtarzu głównym i związał całą swoją tożsamość z tym cudem.
Wtedy wkroczyła władza. Sycylijscy królowie mieszkający w Castello Ursino wybrali ten kościół na swoją prywatną kaplicę królewską. Tytuł Regia Cappella, kaplica królewska, wciąż dumnie przylega do budynku. Zyskał on tak szerokie przywileje, że niemal działał jak własna mała diecezja, co zapoczątkowało wieki zaciekłej rywalizacji z katedrą. W pewnym momencie duchowni spierali się nawet o to, kto ma prawo trzymać pastorał biskupi podczas ceremonii. Katania potrafiła zamienić godność w sport kontaktowy.
Potem nadeszło trzęsienie ziemi w tysiąc sześćset dziewięćdziesiątym trzecim roku, które zrównało kościół z ziemią wraz z większością miasta. Podczas odbudowy projektanci odwrócili cały kościół tak, aby wychodził na nową główną ulicę, dzisiejszą Via Etnea. Jeśli spojrzysz na obraz na ekranie, zobaczysz sztuczkę Stefano Ittara: fasada faluje i zagłębia się niczym piszczałki gigantycznych organów. Posągi nad tobą, w tym święta Agata i święta Apolonia, nadają kamieniowi rodzaj czujnego życia.
Jeśli chcesz wejść do środka później, zazwyczaj jest otwarty od wtorku do niedzieli, od dziewiątej do południa i ponownie od szesnastej do dwudziestej, a w poniedziałki pozostaje zamknięty.
Ten kościół jest jak sama Katania: zraniony, dumny, pobożny i pięknie niechętny do poddania się. Kiedy będziesz gotowy, ruszaj dalej i pozwól, by kolejny kamień w mieście opowiedział ci swój fragment historii.

If you want to step inside later, it usually opens Tuesday through Sunday, from nine to noon and again from four to eight, and stays closed on Monday.
This church feels like Catania itself: wounded, proud, devout, and beautifully unwilling to give up. When you’re ready, continue on and let the next stone in the city tell you its piece of the story.











