A więc spójrz w prawo… to miejsce ma poważną historię - ale nie martw się, nie będzie testu na końcu. To siedziba pijarów, czyli Zakonu Matki Bożej Szkół Pobożnych, założonego przez Józefa Kalasancjusza. Jeśli nazwisko nic ci nie mówi, spokojnie - kiedy pierwszy raz pojawił się w Rzymie, nikt się specjalnie nie przejął facetem z Aragonii, który miał hopla na punkcie uczenia dzieci. A jednak wyobraź sobie to miasto czterysta lat temu: wokół biega gromada łobuzów, a Józef stwierdza, że dzieci biednych mają prawo do nauki, nie tylko do paciorka.
W 1597 roku Kalasancjusz otworzył tu, niedaleko, pierwszą w Europie DARMOWĄ szkołę publiczną. To był moment przełomowy - szkoły do tej pory? Raczej dla bogatych. Józef uznał, że edukacja należy się każdemu. Nawet jeśli twoje buty pamiętały lepsze czasy... To był taki moment, w którym sprzeciwił się nie tylko własnym kolegom-klerom, ale i całej hierarchii - do tego stopnia, że z zazdrości i strachu zaczęto mu rzucać kłody pod nogi.
Pijarzy, czyli “ubodzy księża regularni”, szybko zaczęli podbijać Europę jak dobra piosenka na TikToku. Najpierw Frascati, potem Liguria, Morawy, aż w końcu Polska - tu pijarzy stali się prawdziwym hitem edukacyjnym. Wyobraź sobie, że Tadeusz Kościuszko, Mendel (ojciec genetyki!) czy nawet papież Pius IX chodzili do ich szkół. Victor Hugo też! I choć dziś nikt nie zapyta cię czy wiesz, co to “schola principiorum”, pijarzy uczyli nie tylko alfabetu, ale też matematyki, języków, retoryki - rzeczy, za które dziś płaciłbyś niezłą fortunę na korepetycjach.
Innowacją Kalasancjusza była czwarta przysięga: nie dość, że ubóstwo, czystość i posłuszeństwo - dochodziła jeszcze bezwarunkowa misja nauki dzieci, szczególnie tych z biednych rodzin. Jak na tamte czasy, to było coś bardziej radykalnego niż włoscy politycy zmieniający partie. Kiedy zresztą Kalasancjusz próbował uchronić jeden z domów pijarów przed skandalem, trafił na przeciwników z wyższych sfer - podwójnie wkurzonych przez poparcie Galileo Galilei i zamieszanie wokół grzechów kolegów w sutannach. Efekt był taki, że sam zakon niemal zlikwidowano w połowie XVII wieku, a Kalasancjusza przesłuchiwała… Inkwizycja. Mimo wszystko jego idee przetrwały i znów wróciły do łask.
Charakterystyczny habit pijarów - coś w stylu jezuickiej sutanny, przewiązanej paskiem - to wyraz dyscypliny i… praktyczności. Dwoma filarami zakonu są “Pietas et Litterae” - czyli “Pobożność i Nauka”. Nie bez kozery - spośród ich wychowanków, aż dwóch noblistów i cała plejada świętych oraz wielkich uczonych.
W Europie pijarów znajdziesz dziś od Hiszpanii po Słowację, a nawet w Ameryce, Azji, Afryce. Polska historia? Stanisław Konarski, słynny reformator edukacji, to także ich wychowanek. Nagroda Sapere Auso, ustanowiona przez samego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, powstała by docenić pijarską dbałość o rozum i serce.
Cóż, gdy spojrzysz na tę dość niepozorną siedzibę... weź głęboki oddech i wyobraź sobie gromadkę dzieciaków uczących się tutaj kiedyś czytać i liczyć - bo to właśnie tutaj zaczęła się rewolucja edukacyjna, której ślady odnajdziesz dziś w szkołach na całym świecie.
A teraz, kiedy już trochę podładowaliśmy głowę, gotowy na coś monumentalnego? Kieruj się na południe - Sant'Andrea della Valle jest tylko 2 minuty stąd.



