
Prosto przed tobą wznosi się masywny łuk z efektownej czerwonej cegły, zwieńczony misternymi fryzami z białego kamienia i otoczony wysokimi, dekoracyjnymi wieżami narożnymi.
W przeciwieństwie do zimnych marmurowych pomników rozsianych po całej Europie, które budowano, by świętować podboje wojskowe i krwawe zwycięstwa na polach bitew, ta brama została zaprojektowana, by uhonorować triumf czysto obywatelski. Została zbudowana jako wspaniałe, reprezentacyjne wejście na Wystawę Powszechną w 1888 roku. Wystawa Powszechna z 1888 roku była wielkimi światowymi targami, które zmusiły miasto do szybkiej modernizacji, służąc jako błyszcząca scena do zaprezentowania reszcie świata rosnącej potęgi przemysłowej Barcelony. Idealnie wpisywało się to w postępowego ducha planu rozbudowy Cerdy, który aktywnie wyciągał Barcelonę z ciasnej średniowiecznej historii w nową, odważną i przestronną erę.
Projekt tego łuku doskonale oddaje napięcia tego zmieniającego się świata. Możesz usłyszeć bardzo uporczywą miejską legendę, że francuski inżynier nazwiskiem Gustave Eiffel rzekomo zaproponował swoją słynną żelazną wieżę dokładnie w tym miejscu, a miasto odrzuciło ją jako potworne, drogie obrzydlistwo. Choć historycy całkowicie obalili ten mit, historia przetrwała, ponieważ ilustruje prawdziwe niepokoje architektoniczne tamtych czasów. Podkreśla kulturowe przeciąganie liny między zimnymi, ultranowoczesnymi konstrukcjami z żelaza a ciepłą, zakorzenioną w historii cegłą, która ostatecznie tutaj zwyciężyła.
Architekt, Josep Vilaseca, zaprojektował to w stylu neomudejar, ożywiającym ruch architektoniczny, który łączył tradycyjne elementy mauretańskie i europejskie. Użycie odsłoniętej czerwonej cegły zamiast szlachetnego kamienia było również genialnym posunięciem ekonomicznym. Budowa łuku kosztowała zaledwie sto pięćdziesiąt cztery tysiące peset, co odpowiada dziś ledwie kilku tysiącom dolarów. Ale co ważniejsze, ten skromny materiał łączył ten wielki zabytek bezpośrednio z lokalną klasą robotniczą i prężnie rozwijającym się regionalnym przemysłem ceglanym.
Jeśli przyjrzysz się uważnie kolumnom, dostrzeżesz wykute w strukturze kamienne nietoperze. Nietoperz był godłem króla Jakuba I Zdobywcy i stał się potężnym symbolem szczęścia w katalońskim wzornictwie.
Jednak szeroka aleja prowadząca do łuku kryje w sobie mroczniejszą opowieść o tym, jak przeszłość jest często siłą wymazywana przez nowe wizje przyszłości. Wzdłuż promenady stało niegdyś osiem wielkich posągów katalońskich bohaterów z brązu. Podczas niespokojnych lat hiszpańskiej wojny domowej większość z nich została ściągnięta z piedestałów. Następnie, w 1950 roku, władze przetopiły pięć z tych historycznych rzeźb z brązu, aby ulać gigantyczny religijny posąg Maryi Dziewicy dla lokalnej bazyliki. Dawni świeccy bohaterowie zostali całkiem dosłownie skonsumowani, by zbudować wizję kulturową nowego reżimu. Na szczęście, podobnie jak w przypadku pomnika Rafaela Casanovy, jeden posąg został potajemnie ukryty w ciemnym magazynie, przetrwał ideologiczną czystkę i ostatecznie został ocalony.
Ta wspaniała brama jest otwarta przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, stanowiąc nieustanne zaproszenie dla każdego, kto przechodzi obok. Przejdźmy teraz prosto przez łuk i podążajmy szeroką promenadą w stronę parku, gdzie Zamek Trzech Smoków znajduje się zaledwie sześć minut spacerem stąd.


