
Zwróć uwagę w lewo na imponującą prostokątną fasadę zbudowaną z gładkich, jasnobrązowych bloków kamiennych, z dużymi, centralnymi, łukowymi drzwiami i wyraźnym balkonem tuż nad nimi. Zwróć uwagę na wyrzeźbiony posąg rycerza na koniu usytuowany we wnęce nad tym balkonem.
Ten rycerz to święty Jerzy, patron Katalonii, czuwający nad Pałacem Generalitat. Jest to historyczna siedziba rządu katalońskiego. Właściwie to jeden z nielicznych średniowiecznych budynków w Europie, który nadal służy jako siedziba tej samej instytucji, która go zbudowała.
Korzenie tego rządu sięgają głęboko w średniowiecze. W 1282 roku powstały sądy katalońskie, a do 1359 roku utworzono stałą komisję do pobierania podatków. Ta skromna rada podatkowa z czasem przekształciła się w Generalitat, przejmując w zasadzie rolę władzy wykonawczej rządu.
Ale ten pałac nie wyrósł na pustym kawałku ziemi. Został zbudowany bezpośrednio na tragicznym fragmencie zakopanego starożytnego miasta, które badaliśmy wcześniej. Posiadłości te pierwotnie należały do zamożnej dzielnicy żydowskiej. W 1391 roku brutalny pogrom... zaplanowane, brutalne zamieszki... zniszczyły tę okolicę. Dziewięć lat później rząd kupił puste domy, wyrównując ziemię po utraconej społeczności, aby zbudować nowe centrum władzy.
Przyjrzyj się uważnie czterem prostym kamiennym kolumnom po bokach głównych drzwi wejściowych. Kiedy architekt zaprojektował tę renesansową fasadę w 1596 roku, nie wyrzeźbił tych kolumn. Zaimportował je. Mają one w rzeczywistości prawie dwa tysiące lat i zostały wyrzeźbione z granitu niedaleko legendarnego miasta Troi. Rzymianie pierwotnie przywieźli je do Hiszpanii, aby zbudować ogromną świątynię. Wieki później zostały odzyskane i przewiezione tutaj, aby obramować to wejście. To doskonała metafora tego miejsca. Starożytne fundamenty podtrzymujące nowe ambicje polityczne.
Teraz skieruj swoją uwagę na balkon tuż nad drzwiami. W ciągu ostatniego stulecia ta niewielka krawędź była sceną wielkich triumfów i niszczycielskich tragedii. W 1931 roku Francesc Macià wyszedł na niego, by śmiało ogłosić powstanie Republiki Katalońskiej. Trzy lata później jego następca, Lluís Companys, z tego samego miejsca proklamował Państwo Katalońskie. Ta druga deklaracja wywołała wściekłą reakcję rządu centralnego w Madrycie. Pociski artyleryjskie zbombardowały ten właśnie pałac. Po nocy ciężkich walk rząd kataloński poddał się, machając białą flagą z balkonu. Companys został aresztowany, a później stał się jedynym demokratycznie wybranym prezydentem w historii Europy, który został stracony w trakcie sprawowania urzędu przez dyktaturę Franco.
Jednak instytucja przetrwała swoje duchy. W 1977 roku, po trzydziestu ośmiu latach wygnania i upadku dyktatury, prezydent Josep Tarradellas powrócił do Barcelony. Wyszedł na ten sam balkon, spojrzał z góry na ogromny, euforyczny tłum i krzyknął... Obywatele Katalonii, jestem tutaj.
Generalitat pozostaje potężnym symbolem wytrwałości. Teraz odwróć się tyłem do pałacu i spójrz na wprost przez plac. Zmierzamy do jego królewskiego odpowiednika, Pałacu Królewskiego, który znajduje się zaledwie trzy minuty spacerem stąd.


