W tej historii kryje się też pewien czuły zwrot akcji. Kiedy katedra św. Agaty była zamknięta z powodu renowacji między tysiąc siedemset dziewięćdziesiątym piątym rokiem a początkiem XIX wieku, główne ceremonie religijne przeniesiono do sąsiedniego kościoła San Francesco Borgia, będącego częścią tego samego kompleksu jezuickiego. Z powodu tego zbiegu okoliczności kompozytor Vincenzo Bellini, ukochany syn Katanii, przyjął tutaj chrzest w tysiąc osiemset pierwszym roku, w cieniu tego kolegium. Potem nastroje się zmieniły. W tysiąc siedemset sześćdziesiątym siódmym roku władcy z dynastii Burbonów wypędzili jezuitów z Sycylii. Urzędnicy zajęli budynek, a nawet skonfiskowali jego wielką bibliotekę, jedną z najbogatszych w mieście. Na szczęście książki przetrwały. W tysiąc siedemset siedemdziesiątym dziewiątym roku władze królewskie wykorzystały je do stworzenia zrębów nowej biblioteki akademickiej, a wiele z tych woluminów do dziś znajduje się w zbiorach bibliotecznych Katanii. Następnie kolegium służyło miastu na nowe sposoby. Stało się szkołą zawodową, a w tysiąc osiemset trzydziestym czwartym roku hospicjum charytatywnym dla ubogich chłopców i porzuconych dzieci. Niektórzy uczyli się tu rzemiosła. Inni pracowali w wewnętrznej drukarni. Niektórzy grali nawet w orkiestrze wynajmowanej na publiczne ceremonie. W XX wieku, od tysiąc dziewięćset sześćdziesiątego ósmego do dwa tysiące dziewiątego roku, sale te wypełnili studenci sztuki, nadając starej jezuickiej dyscyplinie nowy, twórczy puls. Zatem ta fasada to coś więcej niż piękny kamień; to naczynie dla modlitwy, nauczania, straty, muzyki, książek i upartej pamięci obywatelskiej. Gdy będziesz gotowy, ruszaj dalej w stronę Term Rotonda, gdzie starsze warstwy Katanii znów zaczynają prześwitywać.
Bliższe spojrzenie na Collegio dei Gesuiti, XVIII-wieczny kompleks, w którym później mieściła się szkoła artystyczna w Katanii.






