Przed Tobą zobaczysz jasną, podłużną bryłę kościoła z wyróżniającą się barokową wieżyczką na stromym dachu - spójrz wzdłuż Flanderstraße, po lewej stronie ulicy, by łatwo dostrzec fasadę i charakterystyczny hełm z latarnią.
Wyobraź sobie, jak w 1714 roku, kiedy wokół było jeszcze ciszej i mniej miejskiego zgiełku, na tym miejscu zebrały się siostry augustianki, zwane „Welschnonnen”, by położyć kamień węgielny pod nowy kościół. Powód tej budowy był jasny: nowe miejsce modlitwy i centrum edukacji dla dziewcząt, które od dawna stanowiło misję przybyłych do Trewiru zakonnic. Kościół, choć niepozorny z zewnątrz, od początku miał stać się schronieniem - zarówno duchowym, jak i praktycznym.
Kościół, któremu nadano wezwanie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, stał się jednym z niewielu zachowanych przykładów wysokiego baroku w Trewirze. Gdy wejdziesz do środka - choć dziś pozostajemy przed murami - możesz wyobrazić sobie bogato zdobione wnętrze: wysokie sklepienie krzyżowe oparte na wąskich filarach i barwnej emporze niemal docierającej do połowy nawy. Ta empora, niegdyś przestrzeń przeznaczona dla śpiewających zakonnic, teraz dźwiga na sobie jeden z największych skarbów Welschnonnenkirche - najstarszą zachowaną i wciąż działającą w Trewirze Stummorgel z 1757 roku. Ta historyczna organy, odrestaurowane wiernie do pierwowzoru, pozwalają dziś poczuć atmosferę dawnych nabożeństw. Wyobraź sobie ich dźwięk, odbijający się od drewnianych chórów i rozlewający się łagodnie po wnętrzu.
W cieniu tej historii kryje się nieco niepokoju: zakonnice, które prowadziły tu szkołę i klasztor, przetrwały nawet reformy Napoleona, gdy inne zgromadzenia były likwidowane. Prusacy jednak nie byli już tak pobłażliwi - w 1874, podczas Kulturkampfu, siostry musiały opuścić miasto i udać się do Belgii. Kościół pozostał, ale przeszedł pod opiekę Stowarzyszenia Marianów. Budynki klasztorne po odejściu sióstr przeznaczono na potrzeby nowo powstałego gimnazjum, które istnieje po dziś dzień.
Gdy stoisz tu, przed fasadą z wysokim oknem i barokowym portalem, zastanów się nad rolami, jakie ten kościół pełnił przez wieki. Był schronieniem dla modlących się, szkołą, miejscem spotkań, a w trudnych czasach po wojnie nawet alternatywną świątynią dla innych parafii w mieście. Dziś Welschnonnenkirche pozostaje miejscem żywej tradycji i spotkań, m.in. podczas anglojęzycznych mszy czy koncertów organowych.
Warto spojrzeć na figura Pierre’a Fouriera i Augustyna przy ołtarzu wewnątrz - te postaci przypominają o nieustannej trosce o edukację i dobro dziewcząt, z którą związały się dzieje tej świątyni. I choć kościół ten nie ma słynnych relikwii, 10 grudnia 2010 roku pośród wielkiej uroczystości przywieziono tu relikwię św. Pierre’a Fouriera, osadzoną na statule na chwałę zakonu i miasta. Welschnonnenkirche zapisał się trwale w pamięci mieszkańców i odwiedzających, jako miejsce, gdzie historia wiary i nauki przeplata się z codziennością.



