Przed sobą zobaczysz charakterystyczny relief przedstawiający dużą, brązową dzwonnicę z dwiema postoaciami po bokach, które trzymają młoty, a pod całością wyrzeźbiony jest łuk z łacińskim napisem - właśnie to wyróżnia Glockenstraße.
Zanim wybierzesz się w głąb tej ulicy, wyobraź sobie, jak w czasach średniowiecza wszystko było tu inne: w powietrzu unosił się zapach metalu i popiołu, słychać było odgłosy młotów i czuło się lekki niepokój, bo to właśnie tutaj istniała pracownia ludwisarza. To od „Domu Pod Dzwonem”, zachowanego do dziś, ulica wzięła swoją nazwę. Fachwerkowy budynek kryje w swoich murach historię z XV wieku, a według odkryć z 1885 roku, pod ziemią odnaleziono ogromne ilości metalowych odpadów i popiołu - pozostałości po odlewaniu dzwonów. W wyobraźni możesz usłyszeć echo dzwonu, który z tej pracowni być może rozbrzmiał gdzieś w Europie.
Idąc dalej, spójrz na dom pod numerem 12 - od XVI wieku mieści się tu karczma „Zur Glocke”, a w jej piwnicach, jeszcze setki lat temu, przechowywano wino, bo sam dom zbudowany jest na romańskich fundamentach z XII wieku. Każdy gość czuł pod stopami ciężar tej historii, pijąc tamtejsze trunki. Dawniej, karczma nosiła nazwę „Zur wilden Gans” i przyciągała lokalnych mieszkańców, kupców i podróżnych - tu snuły się opowieści, zatapiano smutki, a niektóre rozmowy zapewne kończyły się niewielką bójką.
Nieco dalej możesz trafić na Dasbach-Brunnen - fontannę, której rzeźbione sceny z brązu opowiadają o walce kapłana Georga Friedricha Dasbacha o prawa ubogich rolników i winiarzy, o trudnych losach tych, którzy byli zagrożeni lichwą. To właśnie takie miejsca sprawiają, że ludzie zaczynają się zastanawiać, ilu przechodniów i handlarzy przez wieki widziały te mury.
Nie zapomnij zerknąć na Dasbachhaus pod szóstką, dawną siedzibę banku spółdzielczego, z którym związany jest Dasbach. Nawet najbardziej surowe, klasycystyczne fasady przyciągają wzrok prostotą, a historia domu numer 10 pokazuje, jak bardzo przez dziesięciolecia zmieniała się tu architektura - dawny drukarz i burmistrz miasta przekształcił dwie stare kamienice w jedną i nadał jej wygląd, który widzisz dzisiaj.
Każdy krok przy Glockenstraße to kontakt z opowieściami, które przeplatają szczęście i ruiny, zabawę i ciężką pracę, huczną głośność dzwonów i ciszę opuszczonych piwnic w oczekiwaniu na następne stulecie.



