Przed sobą widzisz monumentalną, kamienną bramę o masywnych, dwupiętrowych wieżach z licznymi łukami i oknami - to Porta Nigra, czyli charakterystyczne wejście do dawnej Augusta Treverorum; wystarczy spojrzeć na ciemnoszary kamień pośród współczesnych ulic, by rozpoznać ten symbol dawnego Rzymu.
Wyobraź sobie, że jesteśmy teraz w miejscu, które przez ponad dwa tysiące lat było świadkiem ogromnych zmian, triumfów i tragedii. Dawna Augusta Treverorum, czyli „miasto Augusta na ziemi Trewerów”, powstała tu nad Mozelą między rokiem 18 a 17 przed Chrystusem. To właśnie tutaj najpierw przeszły przez dolinę pierwsze rzymskie oddziały budujące mosty, drogi i obozowiska, zanim rozpętało się wielkie miasto - w miejscu, w którym wcześniej istniała po prostu skromna przeprawa przez rzekę.
Nowe miasto szybko nabrało rozmachu pod panowaniem cesarza Augusta, a za czasów cesarstwa stało się tętniącym centrum prowincji Gallia Belgica. Rzymska administracja, urzędnicy i handlarze zbudowali tu monumentalne kąpieliska, forum, amfiteatr i takie budowle jak Porta Nigra, a kolonia Trewir liczyła dziesiątki tysięcy mieszkańców. Sama Porta Nigra, która dziś widnieje przed tobą, była jednym z wielu elementów w systemie murów miejskich, które rozciągały się na długość ponad 6 kilometrów - i czymś więcej niż obronnym punktem. Dla mieszkańców była to brama do „świata”: przechodzili przez nią legioniści ze świeżymi bliznami bitewnymi, patrycjusze w purpurowych tunikach, spłoszone konie i handlarze prowadzący wózki pełne wina.
W szczytowym momencie, około roku 300 naszej ery, Augusta Treverorum była największym miastem północnej Europy - mieszkało tu wtedy więcej ludzi niż mogło pomieścić ówczesne amfiteatry. Właśnie wtedy, kiedy w cesarskich pałacach panowali tak wielcy władcy jak Konstantyn Wielki, powstawały tu potężne pałace i bazyliki, a z całego cesarstwa napływał tłum dworzan, kupców i rzemieślników.
Bogactwo miasta opierało się na wyrobach ceramicznych, produkcji szkła, tekstyliach i handlu winem spławianym Mozelą. Nawet gdy nadszedł wiek niepokojów - wojny domowe, najazdy Franków i Germanów - Trewir wciąż żył, kolejne pokolenia mieszkańców chowały się w murach, a Wielka Brama wciąż stała na straży.
Po upadku cesarstwa Augusta Treverorum powoli traciła dawną świetność. W opuszczonych termach i pałacach zamieszkali biedniejsi mieszkańcy, a resztki rzymskiej potęgi przejęli frankijscy władcy i biskupi. Dziś kamienne łuki, które widzisz, są pozostałością po epoce, która ukształtowała miasto i niemal całą Europę. Przechodząc pod tymi łukami, stąpasz tam, gdzie tysiące lat temu przechodziły wojska, jeńcy, dostojnicy i dzieci wyczekujące powrotu ojców z odległych prowincji Imperium. Wszystko to wydarzyło się tutaj, pod tym właśnie niebem, między murami dzisiejszego Trewiru.



