Przed Tobą wznosi się imponujący łuk triumfalny z jasnego kamienia, ozdobiony licznymi rzeźbami i złotymi detalami - patrz na północną stronę placu Stanislas, gdzie główna, szeroka arkada otwiera widok na kolejne place miasta.
Wyobraź sobie tętniący XVIII-wieczny Nancy, kiedy w miejscu obecnego łuku stała stara, solidna Porte Royale, zbudowana z rozkazu samego Ludwika XIV. To były czasy wielkich przemian: w 1752 roku książę Stanisław Leszczyński postanowił zburzyć dawną bramę i wybudować coś, co miało zachwycić pokolenia. Prace nad łukiem, zaprojektowanym przez Emmanuela Héré, ruszyły w 1753 roku i trwały dwa lata. Gdy robotnicy wykuwali marmurowe płaskorzeźby i ustawiali kolumny, cały plac Stanislas rozbrzmiewał odgłosami młotków i stukotu narzędzi.
Nowa brama miała nie tylko imponować - pełniła przez pewien czas funkcję fortifikacji i była połączona z murami miejskimi galeriami, tuż przy drodze patrolowej brukowanej dla żołnierzy. To tłumaczy jej niezwykłą szerokość. Dopiero gdy mury zniknęły, łuk stał się wolnostojącym pomnikiem chwały. Inspiracją był rzymski łuk Septymiusza Sewera i paryska brama Saint-Antoine. Co ciekawe, najwyższa część budowli, górująca nad przechodniami, obwieszczona została rzeźbami czterech antycznych bóstw: Ceres, Minerwy, Marsa i potężnego Herkulesa, wszystkie dłuta Guibala. Największą uwagę przykuwa jednak grupa postaci z pozłacanego ołowiu - pośrodku, na akroterionie, znajduje się medalion z portretem Ludwika XV, wspierany przez Minerwę i alegorię pokoju, a nad głową unosi się Fama, bogini sławy, trzymająca laur i trąbę, jakby właśnie rozbrzmiewając zwycięski dźwięk.
Trzy marmurowe płaskorzeźby przechowują dawne historie: Apollo mierzący strzałą w skrzydlatego smoka, Minerva i Merkury pod palmami, Apollo grający na lirze z muzami - tutaj każdy szczegół przypomina o tych, którzy pragnęli łączyć władanie mieczem z kulturą i sztuką. Co ciekawe, postać Apolla symbolizowała wtedy samego króla! Nad głowami widzisz też łacińskie inskrypcje, które głoszą chwałę - w czasach rewolucji francuskiej zamalowano je hasłami „Wolność, Równość, Braterstwo”, by w 1876 roku przywrócić oryginalne sentencje o zwycięskim księciu i pokoju.
Łuk triumfalny, choć dziś wydaje się tylko pięknym zabytkiem, był świadkiem rewolucyjnych wydarzeń - podczas burzliwego XIX wieku usuwano i przywracano medalion Ludwika XV, jakby brama żyła politycznym życiem miasta. Od 1923 roku wpisana jest na listę zabytków, a w 1983 roku, razem z placem Stanislas, trafiła na prestiżową listę UNESCO. Stań przez chwilę w ciszy i pozwól wyobraźni zobaczyć maszerujących żołnierzy, artystów pracujących nad rzeźbami i mieszczan, którzy codziennie mijali ten monumentalny symbol czasów wojny i pokoju.



